Text 29 Aug 1 note Wolverhamton - Fulham 2:0

Dwie bramki strzelone do szatni sprawiły że Wilki cieszą się z najlepszego począteku sezonu w najwyższej klasie rozrywkowej od prawie 30 lat.

Mecz z Fulham okazał się latwiejszy niż można było się spodziewać dominacja Wilków była wyraźna i w zasadzie wynikiem bardziej odpowiadającym przebiegowi tego spotkania byłoby 4:1.

Znakomity Steven Ward wraz z Matthew Jarvisem zdominowali grę na lewym skrzydle skąd suneły raz za razem groźne ataki. Prawy obrońca Stearman i skrzydłowy Hunt, grali bliżej środka boiska starając się ich wspomagać i bronić swojej flanki co sprawdziło się na tyle że co nie częste nie przegraliśmy walki w środku pola.

Prawonożny Jarvis grający na lewej stronie i lewonożny Hunt na prawej to wydawać się mogło ryzykowny manewr, który nie mniej sprawdził się znakomicie. Zejścia skrzydłowych do środka sprawiają, że przez moment zanim ustawi się obrona więcej miejsca mają napastnicy i te luki wykorzystywali napastnicy lub boczni obrońcy (głownie ex-napastnik Ward). Steven Hunt jest chyba najcieżej pracującym w obronie skrzydłowych w Premierleague, wspomagał zarówno prawą stronę jak i środek. Naprawdę trzeba dobrą chwilę meczu przewinąć żeby zobaczyć moment w którym się zatrzymuje. Jeden z tych graczy w typie Micka, którzy nigdy nie przestają biegać.

Roger Johnson miał zarówno bardzo dobre momenty (asysta przy golu Jarvisa, bardzo dobre ustawianie się i trzymanie całej obrony) jednak przez blisko 15 minut w pierwszej polowie zachowywał się jak junior oddając piłkę przeciwnikom przy bardzo prostych podaniach w czym przypominał zresztą Berrę z najgorszych czasów. O’Hara zagrał poprawny mecz, byłby on nawet dobry gdyby nie fakt iż każdą piłkę sprzed pola karnego próbował strzelać, z reguły kończyło się to na górnych rzędach trybun. Henry zagrał niemal na maksimum swoich możliwości , robił wszystko co do niego należy. Solidny do bólu w destrukcji.

W napadzie tym razem bardziej widoczny Doyle, który niestety zmarnował stuprocentową sytuację, zaraz potem jednak zrehabilitował się strzelając z trudniejszej pozycji. Fletcher także bardzo dobry mecz jednak gorszy o te pół noty od Doyla.

O tym że Wilki zdecydowanie zasłużyły na ten wynik wypowiedział się również szczerze Martin Jol, który był zaskoczony tym jak energetic są Wolves w tym sezonie. Oby tak przez cały sezon :)

Text 19 Aug Zapowiedź meczu Wolves - Fulham

Po świetnym początku i wygranej na Ewood Park, piłkarze z Wolverhampton zmierzą się w drugiej kolejce z bardziej wymagającym rywalem, jakim jest Fulham. Nie na tyle groźni żeby cię pokonać nie na tyle słabi żeby oddać trzy punkty. W meczach z udziałem Fulham obstawienie remisu zwykle sprawi że po wizycie u buka jest spora szansa na pomnożenie swoich środków. Na potwierdzenie tych słów podam że w zeszłym sezonie na wyjeździe Fulham zanotowało 9 remisów i taki wynik padł też w meczu z Wolverhampton (po golach Fletchera i Johnsona). Fulham mecze których nie może wygrać po prostu lubi remisować. 

  • wolves - fulham

W obu drużynach doszło do niewielkich zmian w porównaniu do ostatniego meczu. W Fulham przede wszystkim jest nowy manager oraz nowi solidni piłkarze: Riise (zawsze grożny przy stałych fragmentach gry) i Sidwell (silny walczak typowy dla Premierleague). Nie mniej Martin Jol wciąż jeszcze poznaje zespół i podejmuje czasem nie zrozumiałe dla kibiców decyzje (rozbijając świetny duet stoperów i ustawiając Hughesa na prawej obronie). Nikt znaczący nie odszedł, w zespole nie ma plagi kontuzji, można się spodziewać zatem ich dobrej postawy, co już było widoczne w pierwszym meczu. Co prawda w meczu z Aston Villa padł remis ale to “wieśniaki”” były znacznie bliższe zdobycia gola w tym spotkaniu.

W Wolverhampton też zmiany nieznaczne: doszedł jeden klasowy zawodnik- Roger Johnson-, który ma sprawić że najsłabsza w zespole formacja obrona, zacznie funkcjonować na poziomie umożliwiającym utrzymanie się, wcześniej niż w ostatniej kolejce. Wykupiono O’Harę, który okazał się przydatnym i strzelającym ważne gole zawodnikiem. Do tego po kontuzji wrócił wreszcie Kightley, który oprócz świetnego Jarvisa i najbardziej pracowitego w PL skrzydłowego Hunta, ma obsługiwać dobrymi podaniami Doyla i Fletchera. Właśnie gra dwoma napastnikami to największa różnica w stosunku do ostatniego sezonu, gdzie Wilki grały w większości meczów defensywnym ustawieniem 4-5-1. Mick McCarthy preferował ten system właśnie z powodu słabych obrońców. Chcąc zminimalizować ich kosztowne błędy; Wilki grały 3 pomocnikami z czego dwójka często zorientowana była wybitnie defensywnie (Mancienne i Henry). Na szczęście ten niezbyt efektowny styl, prawdopodobnie jeśli będzie to wykorzystywany tylko w meczach z rywalami ze ścisłej czołówki gdzie zagęszczenie środka pola może czasem pomóc uzyskać dobry wynik.  

Typ na mecz. Wolves - Fulham 2:1.

Text 19 Jun testing z telefonu

dziala, dziala?

Video 11 Jun

Arlene

Text 10 Jun testing

right now


Design crafted by Prashanth Kamalakanthan. Powered by Tumblr.